Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: „Ufaj, synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”. Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: „On bluźni”. A Jezus, znając ich myśli, rzekł: „Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: "Odpuszczają ci się twoje grzechy", czy też powiedzieć: "Wstań i chodź" ? Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów”, rzekł do paralityka: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu”. On wstał i poszedł do domu. A tłumy ogarnął lęk na ten widok i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił ludziom.

 

„Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: „Ufaj, synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”. Czy takich słów spodziewali się przyjaciele paralityka i sam paralityk? Czyż nie przynieśli chorego, by został on uzdrowiony z cielesnej niemocy? A jakie są nasze oczekiwania wobec Jezusa? Co stoi w centrum uwagi naszego życia? Bardzo często można słyszeć: najważniejsze jest zdrowie! Jesteśmy może dziedzicami przesłania Kochanowskiego zawartego we fraszce „Na zdrowie”: „Że nic nad zdrowie – Ani lepszego, – Ani droższego;”. Ten punkt widzenia jest umacniany przez popularne powiedzenie: „w zdrowym ciele, zdrowy duch.”

Jednak to nie stan naszego ciała decyduje o naszym szczęściu, lecz stan naszego ducha. Jezusowy cud uzdrowienia paralityka jest znakiem większego i wspanialszego cudu uzdrowienia ducha. Święty Stanisław Kostka mawiał: „lepiej umrzeć niż zgrzeszyć”. Znał on doskonale wartość duchowego zdrowia umożliwiającego życie w nieustannej więzi z miłującym Bogiem. Dodatkowo, przykłady życia niezliczonych świętych pokazują, że nawet schorowane ciało, przy duchu całkowicie otwartym na działanie Boga staje się jedną z cegiełek prawdziwie szczęśliwego życia (np. św. O. Pio, czy Marthe Robin). Dlatego, jeśli w centrum naszego największego zatroskania będzie stan zdrowia naszego ducha, czyli czystość serca w relacji do Boga, to pozwolimy Bogu na skuteczne zajęcie się także stanem naszego zdrowia fizycznego.

Duchu Święty, pomóż mi w odkrywaniu niezgłębionego bogactwa Bożej miłości w słowach: „odpuszczają ci się twoje grzechy”.