Jezus powiedział do swoich uczniów: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy któregoś z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków".

 

Gdy kiedyś zadałem sobie pytanie, dlaczego wielu dobrych rzeczy mi brakuje – dostałem właśnie powyższe słowo. Nie dostajesz, bo nie prosisz! Nie znajdujesz, bo nie szukasz! Nie otwierają Ci, bo boisz się zapukać! Oczywiście, prowadziłem głębokie wywody, czego bym pragnął, jak byłoby fajnie, gdyby to i to się wydarzyło, ale stwierdzałem, że to zbyt trudne, niemożliwe. I nie prosiłem o to.

A Jezus mówi: „o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą”. Odkąd zmieniłem moje podejście i zacząłem prosić, otrzymałem tak wiele, że to wręcz niewiarygodne!

Prośba jest postawą pokory – wcale nie jest tak łatwa jak się wydaje. Spróbuj sam i się przekonaj. :)