Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie".

 

Syn Boży przypomina nam dzisiaj jedną bardzo ważna rzecz: abyśmy nie czynili wszystkiego co robimy na pokaz. Mentalność dzisiejszego świata, sprzyja tak zwanym postawom PR-owskim. Owszem czynimy dobro, wspomagamy potrzebujących, rozwijamy edukację, ale w zamian oczekujemy podziękowań, informacji w mediach, naszego znaku firmowego na widocznym miejscu. Jezus przypomina nam, że nie jesteśmy instytucją marketingową, ale chrześcijanami, którzy mają rozsiewać wokół siebie dobro tylko dlatego, że sami tym dobrem zostali przez Boga obdarowani. Wyciągając pomocną dłoń do brata który cierpi, nie szukajmy flesza reporterskiego aparatu, ale spójrzmy na niego z miłością. „A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.