Noc wyzwolenia oznajmiono wcześniej naszym ojcom, by nabrali otuchy, wiedząc dobrze, jakim przysięgom zawierzyli. I lud Twój wyczekiwał ocalenia sprawiedliwych, a zatraty wrogów. Czym bowiem pokarałeś przeciwników, tym wsławiłeś nas, powołanych. Pobożni potomkowie dobrych składali w ukryciu ofiary i ustanowili zgodnie Boskie prawo, że jednakowo te same dobra i niebezpieczeństwa podejmą święci, i już zaczęli śpiewać hymny przodków.

 

Bóg nie tylko oznajmia wyzwolenie, ale i wyzwala. Bóg nie tylko zapowiada ocalenie sprawiedliwych, ale i ocala. Bóg nie tylko ogłasza zwycięstwo, ale i zwycięża. To wszystko wypełnia się przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Mamy w tym udział szczególnie przez chrzest, Eucharystię i spowiedź. Za każdym razem, kiedy korzystamy z sakramentów, dzieje się noc wyzwolenia – ze szponów śmierci i diabła.