Jezus powiedział do swoich uczniów: "Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie". Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: "Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?" W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: "Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem".

 

Pan Jezus, opuszczając swoich uczniów, obiecał, że każdy, kto uwierzy w Niego i pójdzie za Nim, będzie umiłowany przez Boga. Powiedział również, że uczniowie nie zostają sami, że On będzie z nimi w Duchu Świętym. Mają oni głosić całemu światu Ewangelię, a On będzie ich wspierał i umacniał, mimo że nie będą Go już widzieć.

Słowa Pana Jezusa są jak najbardziej aktualne dzisiaj, więc możemy i powinniśmy odnieść je do siebie. Kochając Jezusa i wypełniając Jego wolę, będziemy mocno kochani przez Pana Boga, który jest w niebie, a tu na ziemi wspiera nas w Duchu Świętym. Duch Święty jest bowiem mocą Bożą, której nie widać, ale możemy ją poczuć. Jeśli uświadomimy sobie, że nie jesteśmy sami, że nieustannie mamy Boże wsparcie, będzie nam łatwiej pokonywać trudności w domu, czy w szkole.

Kiedy jest nam smutno i gdy czujemy się opuszczeni, pomyślmy, że mamy Ducha Świętego, takiego niewidzialnego Przyjaciela, który jest po naszej stronie i zawsze spieszy z pomocą. Pan Jezus nazywa Ducha Świętego Pocieszycielem, który przybywa do nas z Bożą siłą, by bronić i wspierać nas w trudnych momentach, gdy sami nie potrafimy sobie poradzić.

W Duchu Świętym jest i działa sam Bóg!