Jezus powiedział do Nikodema: Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.

 

Wyobraź sobie, że jesteś Nikodemem. Podobnie jak on słuchasz Jezusa, ale nie rozumiesz, co się właściwie dzieje. A przecież siedzisz z Bogiem i rozmawiasz z Jego Synem, którego On specjalnie zesłał na ziemię, abyś miał życie wieczne!

Kiedy czytasz z wiarą słowa Ewangelii, to jakbyś brał udział w tym, co się dzieje. Ten czas i wydarzenia stają się rzeczywiste dla ciebie właśnie w tym momencie!

Dlatego proś Jezusa szczególnie w tym dniu, aby pozwolił ci zrozumieć, jak bardzo cię kocha i jak bardzo pragnie spędzić z tobą całą wieczność.

Pamiętaj, że: "Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne".