Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

 

     Pismo mówi o Józefie, że był człowiekiem sprawiedliwym. Nie możemy go więc o nic podejrzewać, chciał dobrze. W swoim ludzkim rozumie zamierzał oddalić Maryję potajemnie, żeby jej nie zniesławiać.

    I pewnie to jest obraz tego, co my sami z siebie możemy w sprawach Bożych wymyśleć – oddalić go od siebie. Nie zwalczać, nie ośmieszać, po prostu oddalić od siebie. „Nie wchodzę w to”. Idę swoją drogą, mam swoje plany i nadzieje, już nawet to zacząłem jakoś ogarniać… Wbrew pozorom okazuje się, że jest prostsza definicja, chcę iść prostą drogą, „tak jak wielu wokół mnie”, żeby nie powiedzieć wszyscy (oj pobrzmiewa mi tu wąska brama i ostrzeżenie, którędy idzie tych wielu  Mt 7,13-14).

    Bóg jednak miał nieznany dla Józefa plan. Żeby było jasne, plan, którego Józef nie był w stanie zrozumieć. 

   Bóg postanowił stać się człowiekiem i posłużyć się w swoich wszystkich dziełach ludźmi. Zapowiadał wszystko przez ludzi (proroków) i potem czynił z udziałem ludzi. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami.

    I Bóg przychodzi we śnie do Józefa. Pyta go: idziesz przestronną drogą, którą wielu idzie, czy wejdziesz w wąską bramę, którą Ci proponuję? Bóg wie, że dla Józefa to jest jak wejście z jasnej i prostej drogi w jakąś szczelinę w skale. Dlatego Bóg przychodzi i pomaga mu podjąć dobrą decyzję, mówi mu- nie bój się!  Jeśli Bóg coś mówi, to to się staje – pomaga Józefowi uzyskać pokój w lęku, który go paraliżuje. 

    Jeśli Bóg przychodzi do mojego życia i coś mi mówi, to dobrze jest docenić to i jednak pójść tą drogą. Uczynić, jak powiedział.

    Józefie, powiedz, wchodzę w to i uwaga - zgódź się na sposób wykonania. Przyjmij to, co ci Opatrzność Boga będzie dawać po drodze. Sami z siebie nie wybralibyśmy przecież porodu w stajni, tułaczki z niemowlęciem ….

 

 Inne komentarze Tomka