On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: "Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i Szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja mocą Belzebuba wyrzucam złe duchy, to czyją mocą wyrzucają je wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i rozda jego łupy. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, ten rozprasza".

 

Obecność Pana uwalnia człowieka od działania złego ducha. To Jezus jest naszym gwarantem i w Jego obecności czujemy się bezpieczni. Kto jest z Jezusem, może na Niego liczyć, może liczyć na Jego pomoc i moc. Sama obecność Jezusa sprawia, że złe duchy opuszczają człowieka. Zło nie znosi obecności naszego Zbawiciela. Jeśli my odwracamy się od zła w naszym postępowaniu, to w ten sposób jeszcze mocniej zapraszamy Jezusa do naszego życia.

Nasza szczera spowiedź, podczas której oddajemy się w ręce miłosiernego Boga i oczyszczamy nasze dusze, uobecnia Królestwo Boga pośród nas. Jezus nasz Pan wysłużył nam na krzyżu zbawienie i uwolnił od sideł złego ducha. Od nas zależy, jak poprowadzimy swoje życie i kogo do niego zaprosimy. Ja zapraszam Jezusa mojego Boga, a Ty…?