Kiedy ogromne tłumy zebrały się koło Jezusa, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: «Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a co w izbie szeptaliście do ucha, głoszone będzie na dachach. A mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą. Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie! Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli».

 

Obłuda religijna często spotykana jest wśród katolików. Przypomniał o tym również papież Franciszek podczas rozważania przed modlitwą „Anioł Pański” w 2018 r.: „Jezus rzeczywiście chce wstrząsnąć uczonymi w Piśmie i faryzeuszami ze względu na błąd, w który popadli, uchylania się woli Boga, zaniedbując przykazania, aby przestrzegać ludzkich tradycji. Reakcja Jezusa jest surowa, ponieważ chodzi o wielką stawkę: chodzi o prawdę relacji człowieka z Bogiem, o autentyczność życia religijnego. Obłudnik jest kłamcą, nie jest autentyczny”.

Jezus w Ewangelii nazywa „kwasem faryzeuszy” obłudę religijną, czyli udawanie kogoś, kim się w rzeczywistości nie jest. Wiara prowadzi do uwielbienia Boga. Jednak faryzeuszom bardziej zależało na uwielbieniu ich samych przez innych. Wielu przywódców i nauczycieli religijnych bardziej umiłowało swoje zrozumienie Boga i odrzuciło Jezusa. Wrogowie Jezusa na ziemi mogą zabrać uczniom wszystko, lecz nie mogą wyrwać uczniów z królestwa Bożego. A to jest najważniejsze.

Wyzbądźmy się obłudy religijnej, a zabiegajmy o prawdę w Jezusie Chrystusie.