Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: «Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy». Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus uzdrowił w szabat, rzekł do ludu: «Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!». Pan mu odpowiedział: «Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A owej córki Abrahama, którą Szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, czy nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?». Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.

 

Uzdrowienie chorej kobiety przez Jezusa w dzień szabatu ściągnęło na Niego oburzenie przełożonego synagogi. Tak był przejęty obroną Bożego prawa przed każdym jego pogwałceniem, że nie dostrzegł w Jezusowym cudzie uzdrowienia wypełniania się prawa Starego Testamentu.

Czy dzisiaj nie można mieć wrażenia, że ta sytuacja w jakiś sposób się powtarza? Otóż często można się spotkać z oburzeniem kapłanów Kościoła katolickiego, a także części wiernych świeckich na słowa i czyny papieża Franciszka. Nie brakuje takich, którzy w ogóle nie zadają sobie trudu, by poznawać nauczenie papieża Franciszka, lecz na podstawie doniesień prasy nieustannie zdobywają argumenty, że w jego osobie mamy kogoś, kto łamie Tradycję Kościoła i sprowadza wspólnotę Ludu Bożego na bezdroża. Czyż jednak dzięki nieustannemu podkreślaniu wagi realnie spełnianych dzieł miłosierdzia nie dokonuje się dzieło samego Jezusa Chrystusa wyzwalania człowieka z kajdanów zła? Ilu jednak biednych, chorych, opuszczonych znajduje pomoc, przyjazne przyjęcie i uzdrowienie, co jest owocem Ducha Świętego, animującego wspólnotę Kościoła przez następcę Chrystusa? Ewangeliczna zasada: „poznacie ich po owocach” jest bardzo skuteczną weryfikacją naszych czynów.

Duchu Święty, czyń nas naśladowcami miłosierdzia Pana, nie strażnikami litery prawa.