Pan przemówił do Achaza tymi słowami: «Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze!» Lecz Achaz odpowiedział: «Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę». Wtedy rzekł Izajasz: «Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam uprzykrzać się ludziom, iż uprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel».

 

Achaz oddawał się pogańskim kultom, spalił żywcem własnego syna w ofierze Molochowi, w chwili zagrożenia tronu wysłał poddańcze poselstwo do Asyryjczyków, uznając siebie za ich sługę i oddał im wiele kosztowności z jerozolimskiej świątyni. Pomimo tego Pan posyła proroka z misją ocalenia zarówno Achaza, jak i dynastii, obiecując mu kolejnego syna. Ten jednak nie skorzystał.

Za siedemset lat pojawi się inny Syn, który przyniesie ocalenie nie jednostce czy dynastii, ale całemu światu.