Jezus powiedział do swoich uczniów: ”Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

 

Rozpoczynamy Adwent, czyli czas oczekiwania na przyjście Pana Jezusa. To jest też czas, kiedy my sami mamy przygotować nasze serce na spotkanie z Nowonarodzonym Jezusem. Może temu służyć częstsze przyjmowanie Komunii Świętej albo uczestnictwo we Mszach Świętych w tygodniu. Ale możemy też przygotowywać nasze serce przez uczynek miłosierdzia, czyli pomoc osobom potrzebującym, lub po prostu przez post, gdy odmówimy sobie słodyczy.

Adwent to też czas poświęcony Maryi – to na Jej cześć odprawiane są poranne i wieczorne Msze zwane roratami, jako wspomnienie tego, że Maryja zgodziła się przyjąć prośbę Boga, aby urodzić Syna Bożego.
 
Wykorzystajmy te najbliższe 24 dni do częstego uczestnictwa w roratach. Nawet się nie spostrzeżemy, jak szybko Adwent minie. Obyśmy mogli wtedy mieć naprawdę szeroko otwarte drzwi naszych serc na przyjście Jezusa.