Gdy Jezus przechodził, ruszyli za Nim dwaj niewidomi, którzy wołali głośno: «Ulituj się nad nami, Synu Dawida!» Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie!» Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: «Według wiary waszej niech wam się stanie». I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: «Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!» Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

 

Bóg dał człowiekowi oczy, aby oglądały Jego chwałę, aby poprzez piękno i potęgę stworzenia rozpoznawały Jego Stwórcę. Bóg dał człowiekowi oczy ciała, aby były w harmonii z oczami serca i duszy, aby widziały wszędzie chwałę Pana, Jego obecność w najmniejszym ze stworzeń, Jego przejście w kroplach deszczu, w płatkach śniegu i nade wszystko Jego wielkość i tajemnice w drugim człowieku stworzonym na obraz i podobieństwo Boga samego.

Niestety grzech sprawił, że oślepliśmy i nie widzimy tak, jak było to w zamiarach Pana. Staliśmy się biednymi ślepcami skazanymi na włóczęgę w mrokach i ciemności. Jednakże Bóg, widząc naszą marność, ulitował się nad nami i dał nam swojego Syna, Jezusa, aby ten na nowo przywrócił nam wzrok, uleczył ze ślepoty, przeprowadził z ciemności do światła. Abyśmy na nowo mogli Go oglądać twarzą w twarz, rozpoznawać Jego obecność w codziennym życiu.

Jezus jednak niczego nam nie narzuca, ale czeka na nasze wołanie, na ten moment, kiedy uświadomimy sobie swoją ślepotę i pragnienie bycia z niej uleczonymi, kiedy zrodzi się w sercu tęsknota za Bogiem i prawdą. On czeka na moje kroki wiary i zaufania, że kiedy przyjdę do Niego w pokorze, On otworzy moje oczy, zwłaszcza oczy mego serca. Bo gdy oczy serca i duszy widzą w świetle Pana, to i oczy ciała widzą w tym samym świetle!!!

Wielki jest nasz Pan i tak nas ukochał, że oddał życie swoje na krzyżu, aby nas zbawić, aby nas otworzyć na wielkie Boże miłosierdzie, abyśmy patrzyli, widzieli i chwalili Jego dobroć! Ufajmy Mu, a On nas nigdy nie zawiedzie.