Jezus mówił ludowi: „Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”. I mówił im: „Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma”.

 

Czy umiemy korzystać z rzeczy zgodnie z ich przeznaczeniem? Skąd wzięły się ulotki z napisem: „instrukcja obsługi”?

Jezus w dzisiejszym fragmencie Ewangelii mówi, do czego służy światło. Ono jest po to, aby świeciło. W kolejnym zdaniu mówi, choć nie wprost, o prawdzie. Ona jest po to, by została poznana. Jeżeli Jezus mówi o takich oczywistościach, to może znaczyć, że my, ludzie, czasem miewamy z nimi problem.

Potrafimy się dziś specjalizować w najróżniejszych dziedzinach życia. Ale czy nadal wiemy, do czego służy życie? Tak, przecież to oczywiste. Czyżby…?