Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał Anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

 

„Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”. Łk 2,19

Maryja Niepokalana, Matka Pana naszego Jezusa, pokorna i uważna, wszystko zachowywała w swoim sercu. Z miłością pochylała się nad Dziecięciem, a gdy rosło, towarzyszyła Mu, uczyła Je i uczyła się od Niego. Zawsze przy Nim była, oddana bez reszty, całym swoim sercem.

Maryja zbierała doświadczenie życia z Jezusem do swego serca, jak zbiera się polne kwiaty na łące, które są delikatne i przepiękne… Wiedziała, że nadejdą trudne chwile, że nie będzie łatwo, więc cieszyła się szczęściem, gdy małego Jezusa przyszli adorować pastuszkowie. Przyszli z ciekawości, ale i z wielką miłością.
    
My również adorujmy Jezusa. Przytulmy się do Maryi i wraz z Nią cieszmy się i rozważajmy wszystko w swoich sercach, skromnie, cichutko.