Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

 

Co myślę? Myślę, że lepiej późno, niż później..., że najważniejsze dokonuje się poza wzrokiem ludzkim i tylko Bóg ma tam wgląd, a my co najwyżej możemy się domyślać. Świat ludzi to bardzo często świat pozorów, słów i gestów na pokaz. Niewielu stać na autentyzm, a tych, którzy potrafią się opamiętać i zmienić wszystko, jest jeszcze mniej.

Bóg nadaje na falach miłości. Każdy z nas może je odebrać, tylko czy chce?