Jezus powiedział do swoich uczniów: «Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?” Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony».

 

Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was.

Trudno oprzeć się pierwszemu wrażeniu, że mamy tutaj do czynienia z pewnym paradoksem. Na dodatek Jezus podkreśla – „Jednakże mówię wam prawdę”. Paradoksem jest to, że Jezus wskazuje na swoje odejście (najpierw poprzez mękę i śmierć) jako coś pożytecznego. My najczęściej, mówiąc o odejściu Jezusa, mamy na myśli dopiero Jego wniebowstąpienie. 

Jednak to „odchodzenie” rozpoczęło się już w momencie pojmania w Ogrodzie Oliwnym, a jego dopełnieniem stała się bolesna męka i śmierć na krzyżu. I właśnie to bolesne odejście, które w pierwszym momencie stało się największym dramatem w życiu apostołów oraz bliskich Jezusa, przyniosło nam największy pożytek, wyjątkowy dar. To odejście Jezusa, którego nikt nie dopuszczał, przed którym chciano ochronić nawet Jezusa (por. Mt 16, 21-23), właśnie ono przyniosło nam odkupienie, pojednanie nas na nowo z Bogiem. Odtąd mamy na nowo pełny przystęp do Ojca i otwartą obietnicę zbawienia dla każdego z nas. 

Zesłanie Ducha Świętego było ukoronowaniem zbawczego planu Boga Ojca. Odkupienie dokonane przez Chrystusa ma trwać i owocować, a Duch Święty ma nam pomagać i strzec nas, abyśmy nie utracili sprzed oczu najważniejszych wartości – darów odkupienia. Bo choć zawsze będą rzeczy, w naszym przekonaniu pewne dobra, których utrata będzie bolała i wywoła w nas smutek, to jednak największą stratą będzie odrzucenie Bożej miłości i zmarnowanie Bożej łaski.

Prośmy więc o wrażliwość na natchnienia Ducha Świętego i o wierność Bożym pragnieniom względem nas, abyśmy w swoim czasie zajęli miejsce, które poszedł przygotować nam Jezus.