Z wichru Pan zwrócił się do Hioba i rzekł: «Kto bramą zamknął morze, gdy wyszło z łona wzburzone, gdy chmury mu dałem za ubranie, za pieluszki – ciemność pierwotną? Złamałem jego wielkość mym prawem, wprawiłem wrzeciądze i bramę. I rzekłem: Aż dotąd, nie dalej! Tu zapora dla twoich fal nadętych».

 

Możemy stawać na głowie, próbować w różny sposób okiełznać naturę, a ona zawsze znajdzie jakiś sposób, aby nas przechytrzyć. Żadne zabezpieczenia jej nie powstrzymają. Działa samowolnie, często nazbyt swobodnie i nikogo nie słucha. Nikogo, oprócz Boga, który jest Panem wszystkiego. Kiedy Pan mówi „STOP” jej wielkość zostaje złamana.