Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: „Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”.

 

Kiedy patrzymy, jak szybko przemija doczesna rzeczywistość: siły, sukcesy, zdrowie, życie – odczuwamy bardziej lub mniej przejmujący ból przemijania.

W tym wszystkim jednak jest coś pocieszającego, coś stałego, stabilnego, czego można się śmiało chwycić całym sobą – słowa Jezusa Chrystusa: "Moje słowa nie przeminą". Biedni są ci, którzy tym słowom nie dowierzają, którzy dali sobie wmówić, że są przestarzałe, nieaktualne, nie na dzisiejsze czasy. Co wtedy pozostaje? Beznadzieja i rozpacz!

Nie dajmy się zwieść i wmówić sobie, że nie ma nic pewnego.
Jezus Chrystus – On jest, był i będzie...