Amazjasz, kapłan w Betel, rzekł do Amosa: «„Widzący”, idź sobie, uciekaj do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą». I odpowiedział Amos Amazjaszowi: «Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem synem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: „Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego!”».

 

Mowa w imieniu Boga zawsze napotka opór i tysiące argumentów przeciwko wraz z klasycznym nakazem „idź sobie stąd”. I prorok rzeczywiście odejdzie, ale kto wtedy będzie mówił w Bożym imieniu? Kamienie?