Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim».

 

Wydaje się, że droga do osiągnięcia królestwa niebieskiego jest bardzo prosta. Wystarczy zachowywać dziesięć przykazań. Tak się jednak tylko wydaje. W praktyce zachowywanie przykazań nie jest proste. Ile razy w ciągu życia spowiadamy się z takiego czy innego przykazania, którego nie udało się nam zachować? Jezus mówi jednak nie tylko o zachowywaniu przykazań. Wymaga od nas jeszcze czegoś więcej. Chce, abyśmy mieli odwagę stanąć na straży zdrowej nauki, czyli takiej, która będzie respektować Boże przykazania. Nie wystarczy być przekonanym, że aborcja jest zła. Trzeba, gdy wymaga tego sytuacja, mieć odwagę wypowiedzieć swoje zdanie tam, gdzie życie poczęte jest zagrożone. Nie wystarczy mówić o ubóstwie na świecie, a nie wyciągnąć ręki do ubogiego, który stoi obok.