Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi". Jan dał takie świadectwo: "Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: "Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym". Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

 

Słyszymy dzisiaj świadectwo Jana: Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata...

W dzisiejszym świecie można zaobserwować niebezpieczną skłonność do lekceważenia grzechu. U wielu z nas zniknęło całkowicie poczucie grzechu. Niektórzy twierdzą, że w ogóle nie ma grzechu.

To w takim razie, po co w ogóle Bóg przyszedł na ziemię? Dla kogo to Boże Narodzenie?

Jeśli nie poczuwam się do grzechu i winy, to niepotrzebne mi chrześcijaństwo. Jeśli z mojej świadomości znika grzech – to znika również przebaczenie, a w konsekwencji znika Bóg, który przyszedł dla mnie na ten świat.