Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie».

 

Często dzielimy się tym, co mamy, ale niestety często tym, co mamy w nadmiarze. Mamy za dużo lizaków, cukierków... Mamy zabawki, które nas niespecjalnie cieszą. Wtedy z łatwością oddajemy właśnie takie rzeczy. A czy oddałeś kiedyś komuś coś, co jest dla Ciebie bardzo ważne? Swoją ulubioną maskotkę, książeczkę albo ostatniego lizaka?

Łatwo oddać to, co nie stanowi dla nas wartości. Dużo trudniej oddać coś ważnego. Pan Jezus uczy nas dziś właśnie tego, żeby mieć otwarte serce na innych, żeby umieć dzielić się tym, co mamy, tym, co dla nas jest ważne. Życzę Wam tak wielkiej otwartości serduszek!