Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

 

Jezus tę przypowieść opowiedział apostołom po ostatniej wieczerzy, a przed swoją męką chciał przez nią podkreślić, że jeżeli będą trwać w krzewie, którym jest On sam i pozwolą się pielęgnować przez Boga Ojca, wydadzą piękne owoce, opowiedział uczniom tę przypowieść, aby nie tracili wiary, ale zawsze byli blisko niego – wiemy od św . Pawła, że po owocach poznaje się chrześcijanina.

Przynoszenie owoców w naszym życiu musi poprzedzać WIARA. Przypomnijmy sobie raz jeszcze sytuację z dzisiejszej Ewangelii: Jezus swoim apostołom mówi, że mają trwać w Nim po to, aby przynosili owoce, w dalszej części mowy pożegnalnej zwraca się do nich w słowach: „To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze”.

Tylko wiara, a więc bezgraniczne zaufanie Panu Bogu powoduje, że możemy przynieś owoce. Te owoce przyjmują nieraz postać cudów. WIARA CZYNI CUDA, WIARA PRZYNOSI OWOCE.