Pan skierował do mnie następujące słowa: "Przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną ze stali i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą – mówi Pan – by cię ochraniać".

 

Trudno jest osobom, z którymi jesteśmy blisko, powiedzieć coś choćby oczywistego w kwestiach wiary. Nawet na modlitwie niełatwo się otworzyć, gdy wiemy, że słucha jej ktoś z najbliższych. Co dopiero upominać albo zwracać uwagę na popełniane błędy. Pan Bóg kolejny raz przypomina, że jest głosem w nas, a nie naszą prywatną opinią. Jest wołaniem, które ma przynieść pomoc, a nie kąśliwą uwagą. Potrafimy różnie reagować na prawdę. Bóg ze swej strony jest przygotowany na wszystkie opcje.