Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze.

 

Pan Bóg nie da się nabrać na komplementy, które mają Go „zaślepić” wobec naszego postępowania. Nie da sobie zamydlić oczu naszym uznaniem dla Jego dzieł. Nie. On jest czujny jak ojciec i troskliwy jak matka. Jemu nie zależy na „miodzie z ust naszych” a na nas, na naszej wieczności. On chce być po naszej śmierci z Nami. Mam więc jeszcze czas na zmianę. Jeszcze mamy.