Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. Potem rzekł do nich: To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego".
 
    Pan Jezus jest naprawdę super! Wystarczy, że rozmawiamy o Nim, a On pojawia się i staje pośród nas jak z apostołami w wieczerniku. Myślę, że w tym miejscu podobnie jak apostołowie, niektórzy z nas powiedzą że to nie prawda, że Jezus się nie zjawia, że przecież Go nie widać itd.        

   Ale  Apostołowie też nie byli pewni, kto stoi przed nimi. Ba, byli wręcz przerażeni i zdawało się im, że widzą ducha. Pan Jezus długo  musiał ich przekonywać, żeby uwierzyli, że to On jest. Nawet jak im pokazał ręce i nogi ze śladami gwoździ, to oni jeszcze nie wierzyli i byli pełni zdumienia. Ale gdy oświecił ich umysły – tak,  aby rozumieli wszystko, co jest napisane o Nim jako Mesjaszu – wtedy uwierzyli i stali się Jego świadkami. 
   

     My także bądźmy świadkami Pana Jezusa! Nie bójmy się o Nim rozmawiać z innymi! Być może ktoś będzie patrzył na nas ze zdumieniem lub niedowierzaniem, ale jesteśmy powołani jak apostołowie, aby głosić w Jego imię nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od siebie samych.
 
Amen!