Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?" Odpowiedział Mu: "Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego: "Paś baranki moje". I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?" Odparł Mu: "Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego: "Paś owce moje". Powiedział mu po raz trzeci: "Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?" Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: "Czy kochasz Mnie?" I rzekł do Niego: "Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego Jezus: "Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz". To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: "Pójdź za Mną!"

 

Miesiąc maj to czas święceń diakonatu i prezbiteratu. To czas, w którym wielu kapłanów przeżywa kolejne rocznice swoich święceń. Dialog Jezusa z Piotrem kończy się zaproszeniem: Paś owce moje. Dostrzegamy tu wyraźnie właśnie to, czego od swego kapłana oczekuje Jezus.

Najpierw trwania w relacji miłości z Nim. On uposaża do bycia pasterzem owczarni. A następnie zaprasza do takiej dbałości, by owieczki i baranki były dobrze wypasione. Tak, by powierzeni jego pieczy parafianie czuli się nasyceni łaskami i darami Pana.

I tu można zadać sobie pytanie o nasze oczekiwania wobec duszpasterzy. Czy lepszym, w naszym rozumieniu, nie jest ten, który remontuje i buduje mury od tego, który stara się budować relacje wiary. Skromnie wyglądająca stodoła może zachwycać dorodnością i pięknem owieczek.

Czy zatem mówię kapłanom, za co ich cenię i czego się od nich spodziewam? Tak, by kapłani stając przed Bogiem, mogli spokojnie powiedzieć: powierzone mi owieczki naprawdę są Twoje i w pełni czerpią z Twoich dobrodziejstw.