Jezus mówił ludowi: «Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!» I mówił im: «Baczcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, pozbawią go nawet tego, co ma».

 

Każdego dnia nasze zmysły są bombardowane różnymi bodźcami. Jesteśmy zalewani wieloma informacjami, obrazami. Codziennie wokół nas dzieje się bardzo wiele, dotyka nas szum medialny, świat pędzi niczym Pendolino. Łatwo w takim świecie, w takim pędzie zatracić to, co najważniejsze. Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że coraz mniej potrafimy kochać i dzielić się miłością, bezinteresownością i życzliwością.

Jezus przestrzega nas: „Uważajcie na to, czego słuchacie”. Zatem musimy bardziej słuchać głosu drugiego człowieka, patrzeć na bliźniego oczami miłości, a nie z perspektywy zakrzyczanego świata, który dawno już zapomniał o cnocie miłości bliźniego.