Jezus powiedział do swoich uczniów: "Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę". Odezwał się do Niego Tomasz: "Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?" Odpowiedział mu Jezus: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie".

 

Niezależnie od wieku stawiamy sobie w naszym życiu cele, do których dążymy. Bardzo często jesteśmy pochłonięci naszymi problemami w szkole i przygotowaniami do różnych sprawdzianów lub egzaminów. Staramy się osiągnąć jak najlepsze wyniki, a wszystko po to, aby w przyszłości wykonywać upragniony zawód. Jednak nigdy w pełni nie będziemy szczęśliwi, dopóki nie znajdziemy sobie własnego „kąta” – czy to w postaci mieszkania lub rodziny. 

Jezus dziś przedstawia nam wizję mieszkań w Niebie. Tam dla każdego wystarczy miejsca – dla rodziców, rodzeństwa, kolegów, ale przede wszystkim też dla nas.

Jedyny warunek, aby się tam znaleźć to pełne zaufanie i miłość do Jezusa. Bo jeśli w Niego wierzymy i Mu zaufamy możemy być pewni, że nasze Niebiańskie mieszkanie będzie na nas czekało zawsze gotowe. Od nas zależy czy tam się znajdziemy i czy nasza miłość do Boga i bliźniego okaże się prawdziwa i szczera.