Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!». Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?». Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

 

Jezus Chrystus zmartwychwstał. Fakt ten zmienił świat, podobnie jak zmienił najpierw dwunastu niezdecydowanych, wątpiących Apostołów i innych uczniów. Bez zmartwychwstania Jezusa wiara i chrześcijańskie życie tracą sens. Dzięki Jego zmartwychwstaniu wierzący spodziewają się zmartwychwstania umarłych, istnienia nowego nieba i nowej ziemi. Jest to kluczowe wydarzenie, o którym św. Paweł powie: „(…) jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15, 14).

Dwaj uczniowie, którzy w dniu zmartwychwstania udali się z Jerozolimy do Emaus i w drodze spotkali Jezusa, lecz oczy im się otworzyły dopiero, kiedy zaczął „łamać chleb”, tego samego wieczoru powrócili do Jerozolimy. Spotkali Apostołów, którym wszystko opowiedzieli. Pomimo że słyszeli wcześniej od niewiast i Piotra, że ich zabity Mistrz zmartwychwstał, trudno im było uwierzyć. Gdy zjawił się Jezus, przestraszyli się i pomyśleli, że to duch, który nie ma nic wspólnego z człowiekiem. Dlatego Jezus starał się rozwiać wszelkie ich wątpliwości. Pokazał im swoje ręce i nogi. Zaproponował, aby Go dotknęli. Wezwał ich, aby podali mu pieczoną rybę i zjadł ją.

Jeszcze wiele razy Apostołowie i inni uczniowie ujrzą Jezusa, zanim wstąpi do nieba. Wszystko po to, aby pokazać im, że jest tym samym Bogiem, którego poznali wcześniej w osobie Jezusa Chrystusa.

Chrystus zmartwychwstał, a każdy wierzący powinien starać się być tego świadkiem. Bo skoro On powstał z martwych, to i człowiek pokładający w Nim nadzieję zmartwychwstanie.