A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

 

Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia. Wszak mówi Pismo: żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony. Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę! Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał? Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa. Pytam więc: czy może nie słyszeli? Ależ tak: Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa. (Rz 10,9-18)

Piękne stopy to temat nie tylko dla kobiet, skoro mówi o nich św. Paweł, powołując się na Izajasza: O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie, który mówi do Syjonu: "Twój Bóg zaczął królować" (Iz 52,7).

Zatem, czy stopy twoje są piękne? Chcę żyć Dobrą Nowiną, wiem wiele o Bogu, który jest miłością, czy pozwalam, aby moje stopy zaniosły tę Dobrą Nowinę innym, przyniosły ją każdemu? Każdemu!

Dzisiaj obchodzimy święto św. Andrzeja apostoła. Prawosławni nazywają go Apostołem Słowian, ponieważ według ich tradycji dotarł nad Dniepr i Don. Uczcijmy go więc jakąś formą głoszenia Dobrej Nowiny. Może dobre słowo, cierpliwość, uśmiech…

A Ty, jakie masz propozycje, sposoby, takie najprostsze, aby zanieść innym Dobrą Nowinę?