Ja, Jan, ujrzałem na niebie znak inny – wielki i godzien podziwu: siedmiu aniołów trzymających siedem plag, tych ostatecznych, bo w nich się dopełnił gniew Boga. I ujrzałem jakby morze szklane, pomieszane z ogniem, oraz tych, co zwyciężają Bestię i obraz jej, i liczbę jej imienia, stojących nad morzem szklanym, trzymających harfy Boże. A taką śpiewają pieśń Mojżesza, sługi Bożego, i pieśń Baranka: «Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu, Panie, Boże wszechwładny! Sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi, o Królu narodów! Któż by się nie bał, o Panie, i nie uczcił Twojego imienia? Bo Ty sam jesteś Święty, bo przyjdą wszystkie narody i padną na twarz przed Tobą, bo ujawniły się słuszne Twoje wyroki».

 

Jeśli pieśń Mojżesza i pieśń Baranka to ta sama pieśń, to znaczy, że cała historia zbawienia to wyprowadzanie ludzi każdego pokolenia i w każdym czasie z niewoli do wolności. To jest historia Boga, który wchodzi w świat człowieka przeżywającego jakieś uciemiężenie, zniewolenie. To historia ciągłego wołania człowieka i nieustannej troski Boga o swój lud.

Pieśń Mojżesza i pieśń Baranka to melodia Boga, który prowadzi człowieka w życiu z niewoli do Ziemi Obiecanej. To droga, na której Bóg chce człowieka umacniać, karmić, towarzyszyć, czynić cuda przejścia przez Morze Czerwone.

A wtedy naturalnie wyrywa się z ludzkich ust zachwyt: dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu (…), sprawiedliwe i wierne są Twoje drogi…

Życie to droga do Ziemi Obiecanej. Nie ma się co dziwić, że to trud. W końcu to droga przez pustynię.