Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: «Ja jestem Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O, gdybyś zważał na me przykazania, stałby się pokój twój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy nie usunięto by ani nie wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!».

 

Po co znaki, fotoradary, kontrole policji? Śmieszą mnie wypowiedzi ludzi, którzy na to się oburzają. Przecież jeśli jedziesz poprawnie, to nie otrzymasz mandatu. Analogicznie: Po co przykazania? Śmieszą mnie wypowiedzi ludzi, którzy oburzają się na Boga. Przecież jeśli kochasz, to wypełniasz przykazania i nie będziesz czuł się zniewolony.

Ja lubię jeździć samochodem, a Ty? A lubisz słuchać Boga?

"Jam jest Pan, twój Bóg,
pouczający cię w tym, co pożyteczne,
kierujący tobą na drodze, którą kroczysz". (Iz 48,17b)