Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych. Rzekł Mu uczony w Piśmie: Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: Niedaleko jesteś od królestwa Bożego. I nikt już nie odważył się więcej Go pytać.

 

 

      Dzisiaj w Ewangelii uczony w Piśmie zwraca się do Jezusa z pytaniem: Które ze wszystkich przykazań jest najważniejsze? Jezus nie zastanawiał się, tylko od razu odpowiedział. Dla Niego było to oczywiste, że najważniejszy jest Bóg, a potem jest bliźni.

     Bóg stworzył Cię z miłości, bo sam jest Miłością i tej Miłości oczekuje od Ciebie i innych. MIŁOŚCI PEŁNEJ na sto procent - całym sercem, całą duszą, całym umysłem i całą mocą.

     Często mamy swoje własne bożki w życiu: taniec, jazda konna, Facebook, sport, języki obce, Internet, a Jezus zwraca nam uwagę, że to Bóg ma być  w centrum naszego życia.

      Wyobraź sobie podium sportowe. Kogo postawisz na miejscu pierwszym, drugim i trzecim? Jezus w jasny sposób wskazuje, że najwyższe podium powinien zajmować Bóg, miejsce drugie zarezerwowane jest dla Twojego bliźniego, a dopiero ostatnie miejsce jest dla Ciebie. Dopiero stojąc najniżej na podium, gdy zwrócisz swój wzrok ku Niebu, zauważysz bliźniego i Boga.

     Św. Augustyn powiedział: „Bóg musi być na pierwszym miejscu, wtedy wszystko będzie na swoim miejscu”.