Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: "Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?" Jezus odpowiedział: "Pierwsze jest: «Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą». Drugie jest to: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Nie ma innego przykazania większego od tych". Rzekł Mu uczony w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

 

Dzisiaj w Ewangelii uczony w Piśmie zwraca się do Jezusa z pytaniem: Które ze wszystkich przykazań jest najważniejsze? Jezus nie zastanawiał się, tylko od razu odpowiedział. Dla Niego było oczywiste, że najważniejszy jest Bóg, a potem bliźni.

Bóg stworzył Cię z miłości, bo sam jest Miłością i tej Miłości oczekuje od Ciebie i innych. MIŁOŚCI PEŁNEJ na sto procent – całym sercem, całą duszą, całym umysłem i całą mocą.

Często mamy swoje własne bożki w życiu: taniec, jazda konna, Facebook, sport, języki obce, Internet, a Jezus zwraca nam uwagę, że to Bóg ma być w centrum naszego życia.

Wyobraź sobie podium sportowe. Kogo postawisz na miejscu pierwszym, drugim i trzecim? Jezus w jasny sposób wskazuje, że najwyższe podium powinien zajmować Bóg, miejsce drugie zarezerwowane jest dla Twojego bliźniego, a dopiero ostatnie miejsce jest dla Ciebie. Dopiero stojąc najniżej na podium, gdy zwrócisz swój wzrok ku niebu, zauważysz bliźniego i Boga.

Św. Augustyn powiedział: „Bóg musi być na pierwszym miejscu, wtedy wszystko będzie na swoim miejscu”.