Nadeszła Matka Jezusa i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: "Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie". Odpowiedział im: "Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?" I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: "Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką".

 

W Królestwie niebieskim wszystkie miejsca są już poprzeznaczane. Zarezerwowane dla dzieci Ojca. Nikt inny się tam nie dostanie oprócz Jego rodziny. Jeżeli zależy nam na tym, abyśmy i my po śmierci mogli należeć do liczby ludzi wiecznie szczęśliwych, musimy – dopóki żyjemy na ziemi – należeć do Bożej rodziny i stać się jak najbardziej Chrystusową matką, bratem i siostrą. Czy to jest możliwe? Chrystus mówi, że tak. Na szczęście powiedział nam, w jaki sposób to osiągnąć. Według Ewangelii św. Łukasza – poprzez słuchanie i zachowywanie Bożego słowa. I Najświętsza Maryja Panna przez to stała się Matką Bożą, że usłyszała Boże słowo, Bożą wolę z ust anioła, a następnie przyjęła ją za swoją; że potem nosiła przyjęte Słowo w swoim łonie, dopóki Go nie przekazała światu w widzialnej postaci.

Jest to również i nasza droga. Kiedy słuchamy, przyjmujemy i wprowadzamy w czyn Ewangelię, Chrystus przenika do naszego otoczenia jako słowo Boże wcielone w nasze czyny, poprzez które mówi i działa wszędzie tam, gdzie przebywamy. W ten sposób rodzimy Go dla świata i stajemy się w pewnym sensie Jego matką. A kiedy Ewangelia nas na tyle przeniknie, że myślimy i postępujemy jak On, wówczas tworzy się między nami a Nim wewnętrzne podobieństwo, jakie jest między braćmi.

Dziś zadaj sobie pytanie: czy chcę należeć do rodziny Jezusa?