I mówił do nich: „Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”. Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

 

Nadszedł czas w życiu Apostołów, kiedy pójdą po dwóch wyposażeni w moc od samego Boga, aby głosić Słowo Boże, uzdrawiać i pokonywać demony. Warto zobaczyć, w jaki sposób mają to czynić, bo przecież posłani są przez swojego Mistrza. Apostołowie mieli wykonywać swoją misję przez proste i ubogie życie, a całą energię poświęcać na głoszenie Dobrej Nowiny.

Uczniowie mają swoim postępowaniem, słowem i życiem głosić ducha Ewangelii, czyli przebaczenia, miłosierdzia, pojednania, pokoju, współczucia Boga dla człowieka, zwycięstwa dobra nad złem. Jezus również powiedział swoim uczniom, że nie wszyscy ludzie będą przyjmować i akceptować to, co mówią i czynią.

A jak jest u nas? Niejednokrotnie spotykamy się w naszym środowisku rodzinnym, w kręgu zawodowym, pośród znajomych z oporem a nawet odrzuceniem, kiedy mówimy o Bogu i Jego Miłości. Nie możemy się tym zrażać ani zniechęcać, mamy być wytrwali i odważni w głoszeniu Królestwa Bożego. Czy już wybrałem się na misję głoszenia, czy też dalej trwam schowany za innych? Może już czas na mnie i na Ciebie...