Jezus mówił do tłumów: "Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne? Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka".

 

Na pewno większość z nas planuje, jak wykorzystać wolny czas w sobotę i niedzielę. Zastanawiamy się, jak najlepiej go spędzić – w gronie kolegów, rodziny, a może przy komputerze. Wszystko staramy się zaplanować wcześniej, zwłaszcza gdy myślimy o wakacjach. Ile z tego czasu zostawiamy dla Jezusa? Na modlitwę, różaniec czy czytanie Pisma Świętego? Czy umiemy zaplanować tak doskonale nasze życie i relację z Bogiem?

Dlaczego tak trudno nam dostrzec, że tylko bliskość i przebywanie z Bogiem zmienią nasze życie na lepsze? Dlaczego jesteśmy tak zajęci swoimi sprawami, że nie mamy czasu na pojednanie się z Bogiem, drugim człowiekiem oraz odkrycie Bożej Miłości? Miłości, którą mamy obdarzać każdego, kogo spotkamy, również tego, który zrobił nam przykrość lub nas zranił.

Jezus dziś wzywa każdego z nas – Idź i pojednaj się. Odezwij się do kogoś, komu zrobiłeś coś złego. To może być trudne, bo nie wiadomo, co powiedzieć, będzie wstyd przyznać się i przeprosić. Ale tylko taki trud i przebaczenie mają prawdziwą wartość w oczach Boga.