Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?». W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec». Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?». Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał».

 

„Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne”. Wskazanie Jezusa brzmi jak wielka prowokacja. Nasze życie często jest jak walka o przetrwanie każdego dnia. Ciężar codziennego życia wydaje się prawie nie do uniesienia. Pan Jezusa jakoby nie zważał na tę naszą walkę o codzienność i poleca nam skoncentrowanie się na życiu wiecznym. Czy to jest Dobra Nowina? Jest! Jeśli bowiem bierzemy na serio naszą codzienną modlitwę Ojcze nasz i wypowiadając słowa: „bądź wola Twoja”, przyjmiemy dzisiejsze: „Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał” i w konsekwencji naszą pierwszą troską, pracą, czynem będzie żywa wiara w Jezusa Chrystusa potwierdzana życiem, to odkryjemy i zrozumiemy z wielką radością, że życie wieczne zaczyna się tutaj i teraz. Eucharystia będzie coraz bardziej pokarmem karmiącym tak mocno wiarę, nadzieję i miłość, że obecność Zmartwychwstałego w naszym życiu będzie dla nas coraz bardziej ewidentna i przemieniająca codzienność. Otwartość na Ducha Świętego będzie sprawiać, że będziemy dokonywać właściwych wyborów w każdej codziennej decyzji. I to jest wchodzenie w życie wieczne tu i teraz, czyli życie w obecności miłującego Boga.

Duchu Święty, ucz nas zabiegać o pokarm trwający na życie wieczne!