Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając tę myśl w ich sercach, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: «Kto by to dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto by Mnie przyjął, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki». Wtedy przemówił Jan: «Mistrzu, widzieliśmy, jak ktoś w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». Lecz Jezus mu odpowiedział: «Przestańcie zabraniać; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami».

 

Św. Antoni Padewski zapisał: „Dobroć i pokora są najmilsze Bogu i ludziom. Człowiek dojrzewa w pokorze serca. Im bardziej się on umniejsza w sobie, tym więcej Bóg wzrasta w nim”. Oj, jak często brakuje nam pokory. Pragniemy się wywyższać i panować nad innymi, zamiast im służyć z miłością.

Ta wada dotyka także serc uczniów Jezusa. Sprzeczają się nawet między sobą, który z nich jest ważniejszy i więcej znaczy. Jezus, znając ich myśli, od razu udziela im lekcji. Pomiędzy nimi nie liczy się, kto jest ważniejszy, ale ten, kto ufnie przyjmuje słowa Jezusa. 

Bądźmy ludźmi dobrymi i pokornymi, a zwalczajmy nawet pokusę pychy.