Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim".

 

Kiedy wsłuchuję się w słowa wypowiedziane przez Jezusa w dzisiejszej Ewangelii, przychodzą mi od razu na myśl protesty środowisk LGBT. Jednym z podstawowych postulatów, jakie tam się pojawiają, jest zmiana prawa, które wynika z Bożego porządku. Protestującym wydaje się, że tworząc społeczeństwo oparte na nowych pryncypiach, uda się im uczynić życie szczęśliwszym.

Jezus Chrystus przychodząc na świat, objawił nam prawo miłości oparte na przykazaniach. Prawo to stawia na pierwszym miejscu pokorę wobec Boga. Ojciec Niebieski obdarował ludzkość prawem doskonałym. Naszym zadaniem nie jest jego zmiana, ale dążność do tego, aby je jak najdokładniej wypełnić. Czy jest to możliwe? Wierzymy, że tak, bo Bóg nigdy nie nakłada na człowieka ciężarów przekraczających jego możliwości. Wielki Post to czas refleksji i modlitwy. Próbujemy zrozumieć to, czego Bóg od nas oczekuje i modlimy się o siłę, aby to wypełnić.