Odpowiadając Jezus rzekł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?". Odpowiedzieli Mu: "Możemy". On rzekł do nich: "Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował". Gdy dziesięciu pozostałych to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym. Na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu".

 

Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. Jak trudno na tę prawdę spojrzeć po ludzku. Według świata jest przecież dokładnie odwrotnie. Miarą sukcesu jest bycie pierwszym, najlepszym. Często pragnienia podpowiadają, by być najmądrzejszym, najładniejszym, najbogatszym, naj… Pragniemy być dostrzegani w oczach innych ludzi gdzieś bliżej, wyżej, lepiej.

Jezus daje nam inny wzorzec – bycie sługą. Patrząc na to w kategoriach ludzkich, możemy ocenić to jako porażkę. A w oczach Boga? Bycie sługą to ofiarowanie siebie dla drugiego człowieka, poświęcenie siebie, swoich wysiłków, swego czasu dla bliźniego. To dostrzeżenie potrzeb drugiego człowieka. Wtedy nasze życie staje się pełniejsze, piękniejsze. Potrafimy cieszyć się z wielu małych rzeczy. Nie musimy tracić energii w „wyścigu szczurów”, w którym często mimo woli bierzemy udział.

Panie,
naucz mnie zapominać o swoim "ja",
naucz mnie dostrzegać potrzeby bliźnich,
naucz mnie ofiarować się dla drugiego człowieka,
naucz mnie być pokornym sługą.