Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. Ale co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: „Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Powiadam wam bowiem: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on». I cały lud, który Go słuchał, a nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

 

Piękne świadectwo słyszymy dziś z ust Jezusa o Janie Chrzcicielu: posłaniec, więcej niż prorok, nie ma większego wśród urodzonych… A całe życie Jana Chrzciciela ma jeden cel: przygotowanie ludzi na przyjście Pana Jezusa – taki pierwszy Adwent.

W trakcie obecnego okresu wsłuchajmy się szczególnie w słowa Jana Chrzciciela. Choć były wypowiedziane ponad dwa tysiące lat temu, nadal są aktualne. Wciąż na nowo potrzebujemy oczyszczenia naszych serc, zmiany w podejściu do niektórych spraw, aby móc przyjąć Pana.

Prośmy Jezusa o dar skupienia, aby jak najlepiej wykorzystać ten czas do przygotowania swoich serc na Jego przyjście.