Jezus im rzekł: "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć".

 

Wiara faryzeuszy polegała na przestrzeganiu zwyczajów religijnych. Jezus na każdym kroku mówił im, że zbawienie człowieka pochodzi z wiary, z miłości do Boga i człowieka, a nie tylko z przestrzegania zasad religijnych.

W dzisiejszej Ewangelii pod postacią pana młodego mamy ukazanego Jezusa. Jego towarzysze – goście weselni – nie muszą pościć, ponieważ jest to czas radości. To przecież wielka radość być blisko Zbawiciela.

Ale Jezus mówi im, że nadejdzie taki czas, że będą się smucić gdyż On nie będzie z nimi. I wtedy będzie czas postu z powodu tęsknoty za Nim.

Po raz kolejny zaczęliśmy Wielki Post.  A post to czas wyrzeczeń: odmówienia sobie słodyczy, telewizji, Internetu czy gier komputerowych. Podejmujemy post, aby zrobić w sobie miejsce dla Jezusa poprzez modlitwę, częstsze czytanie Pisma św. i przeżywanie męki Pana Jezusa w nabożeństwie Drogi Krzyżowej. Post to poszukiwanie woli Bożej i przygotowywanie się do jej wypełniania. Przestańmy w tym czasie patrzeć na rzeczy, które nas otaczają, a zwróćmy większą uwagę na Boga.