Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie.

 

Mocne słowa wypowiada dziś Jezus do mieszkańców miast Betsaidy, Korozain i Kafarnaum. Nie zarzuca im ani moralnej słabości, ani ogólnie rzecz biorąc nieposłuszeństwa Bogu. Konkretnie i wyraźnie wyrzuca im natomiast brak nawrócenia, pomimo tego, iż wiele cudów zdziałał pośród nich. Oporne są serca mieszkańców na Bożą łaskę, która pragnie rozlać się w każdym zakątku ich miast. Jezus czyni wiele, kocha bezgranicznie, a w zamian napotyka takie przekorne postawy.

W naszych czasach bardzo często postawa ludzi wobec Jezusa jest podobna do tej wspomnianej powyżej. Tylko czy my swoją niewiarą, buntem, zamknięciem się na Ewangelię nie zasługujemy na większą karę i mocniejsze „biada”? Mieszkańcy Betsaidy, Korozain i Kafarnaum znali Jezusa od niedawna, a my Go znamy już od najmłodszych swoich lat. W naszych czasach Jezus też jest pomiędzy nami w Eucharystii i czyni takie same wielkie cuda jak dwa tysiące lat wcześniej. Czemu zatem ja również często odrzucam Jezusa?

Panie, na nowo chcę w Ciebie uwierzyć i poczuć Twoją bliskość. Niech cuda, które pozwolisz mi zauważyć w moim życiu, pozwolą mi mocniej wierzyć i odważniej Ciebie głosić współczesnemu, zlaicyzowanemu światu.