W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: «Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo. Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie».

 

Może to dość dziwnie zabrzmi, ale Bóg walczy o nas! Bowiem my należymy do Niego. Jezus prosi, aby Apostołowie zostali uwolnieni od wszelkiego zła, które istnieje na świecie. Jezus doskonale zdaje sobie sprawę, że nie wystarczy tylko zachować swoich uczniów od grzechu. Bowiem oni są powołani do głoszenia Słowa Bożego, czyli prawdy. Z tego powodu Jezus prosi Ojca, aby poświęcił ich prawdzie, aby z nich uczynił swoje wybrane narzędzia. 

Poświęcenie uczniów wypływa z poświęcenia Jezusa, z Jego ofiary. Tylko mocą ofiary Jezusa Apostołowie będą oddani Bogu i przeznaczeni do zadań apostolskich, aby nie tylko głosić prawdę, ale nią żyć. Poświęcić ich prawdzie znaczy więc odłączyć ich na wyłączną służbę Ewangelii, obdarzyć łaskami koniecznymi do wykonywania obowiązków głosicieli prawdy Bożej.

Człowiek, chociaż żyje na tym świecie, to nie należy do świata, tak jak Jezus do świata nie należał. Należymy do Jezusa i do Jego królestwa.