Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą dla życia wiecznego. A Królowi wieków nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu - cześć i chwała na wieki wieków! Amen.

 

Potrafić zauważyć swój grzech, to niezwykle trudne i wymagające doświadczenie dla człowieka wierzącego. W rzeczywistości oznacza przyznanie się do słabości, upadku, małości. A przecież każdy z nas pragnie przede wszystkim zwycięstwa, sukcesu, zdobywania wytyczonych sobie celów…Czy mam świadomość, że powinienem ciągle uczyć się rozpoznawania i jednoczesnego uznawania swojego grzechu?

Wielkoduszność Jezusa Chrystusa powinna przypominać nam o znaczeniu przebaczania. Czy chcąc doświadczać Bożego miłosierdzia, potrafię poszerzać swoje serce, by skuteczniej przebaczać? 

Niech codziennie wypowiadane słowa modlitwy „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” rzeczywiście znajdą odzwierciedlenie w naszych czynach. Niech pragnienie czynienia dobra, bycia lepszym człowiekiem będzie naszą siłą do prawdziwego przebaczania drugiemu człowiekowi.