W odpowiedzi rzekł im Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec". Oni zaś rzekli do Niego: "Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?" Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: "Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał". Rzekli do Niego: "Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”. Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu". Rzekli więc do Niego: "Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!" Odpowiedział im Jezus: "Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie".

 

Jak wiele razy słyszeliśmy w naszym życiu o potrzebie nawrócenia? Wciąż jednak zauważamy, że pragnienie zmiany życia miesza się w nas często z pokusą trwania w grzechu ze względu na różne pożądliwości, którym ulegamy. Św. Paweł przypomni nam dzisiaj, że bycie uczniem Chrystusa zakłada konieczność radykalnej zmiany: zwrócenia się ku Bogu i odrzucenia zła. Dokonuje się to w nas najpełniej za sprawą Eucharystii, w niej bowiem, dzięki sprawiedliwości i świętości samego Boga, przyoblekamy się w nowego człowieka.


Rozważanie

W podążaniu za Jezusem nie zawsze towarzyszy nam czysta intencja słuchania Jego głosu, miłowania Go i stosowania w życiu Jego nauki. Często gonimy za osobistymi pragnieniami i celami, które niekiedy stają nawet w jawnej sprzeczności z nauczaniem Mistrza. Wówczas przestajemy być wyczuleni na znaki Jego obecności. Możemy nie dostrzec nawet wielkich cudów Jego miłości, jedynie koncentrując się na pogoni za doczesnymi potrzebami, które skutecznie przysłaniają nam niebo.

Wszyscy, bez względu na powołanie i zadania, które realizujemy, potrzebujemy w naszym życiu chwil zatrzymania się, zwrócenia się ku niebu. Wtedy będziemy mogli przypomnieć sobie o najważniejszym celu ziemskiej pielgrzymki. Dopiero wówczas dotrze do nas prawda, że nad naszym życiem czuwa sam Bóg, który wyzwala nas z błędnego przeświadczenia, że to od nas wszystko zależy, łącznie z naszym zbawieniem.

Jezus przypomina dzisiaj, że to On ma być w centrum naszych pragnień. On jest prawdziwym chlebem z nieba, którym karmi nas Bóg Ojciec. Przyjmując Go w Komunii świętej, otwieramy się na dar nowego życia, które nie ma kresu. Jednocząc się z Nim, wkraczamy w rzeczywistość nieba, gdzie doświadczymy szczęścia, które nigdy się nie skończy.