Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych". Rzekł Mu uczony w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

 

Dzisiaj to taką ofiarę przyniosłem dla Boga! A jeszcze dołożę do tego ofiarę całopalną. A w dodatku ta moja modlitwa, ten mój post. Bóg widzi te moje dary. Tak, jakże jesteśmy zdolni do różnorakich darów, jak inni je obserwują. Wtedy to mogę klęczeć i bić się w piersi.

A Ewangelia nieustannie przypomina nam, że trzeba czegoś innego, czegoś, czego nie widać, czego nie można wydzielić, zważyć, zrobić zdjęcia. Potrzebna jest miłość.